Tekst ze sklepu
nadstaw ucho...
W ostatni weekend podchodzi do mnie kobieta, akurat stałem przy wannach akrylowych, i konspiracyjnym tonem oznajmia: " do niczego macie te wanny". Hmmm, pomyślałem sobie, znowu jakis problem...Ogólnie mam to w dupie, ale byłem na tyle miły, że z przyjemnym wyrazem twarzy zapytałem: "a mogę wiedzieć co się stało? Może jakiś kiepski akryl albo się porysowała?"
"Nie" odpowiedziała " wanna ma siedzisko tak wąskie, że tyłek mi się nie mieści!"
Łoł, pomyślalem, chyba następnej klientce będę musiał zwrócić na to uwagę - zobaczymy jak zareaguje...


  PRZEJDŹ NA FORUM