Pogaduchy...
wolny temat
A wracając do twardziela z Warszawy,nie uważacie,że to wygląda na prowokację.Przecież był u nas,widział co nie tak,co jest w innych sklepach NOMI,a u nas nie.Mógł to spisać na papier i podesłać komu trzeba.Fakt,że nie wszystko da się u nas zrobić(gabaryty sklepu),ale np.zlew w socjalu,inne koszulki,lepsze "psy",bez gumowych kółek,więcej pracowników(po 2-óch na dziale na zmianę),prysznic niby wszyscy chcą,ale jak by był to może co piąty by korzystał.chyba że z kobietami pod jednym.hi hi.zawstydzony


  PRZEJDŹ NA FORUM