| Kłopoty kadrowe kogo winić? |
| To chyba jest oczywiste-kto inny by się pchał do takiej pracy.Student potrzebuje kasy na jakieś tam funkcjonowanie a emeryt ma już jakąś działkę finansową co miesiąc i nie musi się za bardzo wysilać.To mu przecież w zupełności wystarczy,widać to zresztą po zaangażowaniu w wykonywaną prace .Nawiązując do drugiej części to powiedzmy sobie szczerze , że tak naprawdę nie ma gdzie uciekać. |